Jak radzić sobie z anarchią na drogach? Jak wznosić toasty w gruzińskim stylu? Jak trafić do bani w Tbilisi? Swoje doświadczenia i rekomendacje przekazują Ania Dziewit-Meller i Marcin Meller wszystkim, którzy już podjęli decyzję, że wyruszą do Gruzji.

Wyjedź śladami autorów do Gruzji.

Podróże po Gruzji

Wyjedź na wycieczkę śladami autorów "Gaumardżos"

Przeczytaj ofertę wyjazdu do Gruzji przygotowaną specjanie we współpracy z biurem podróży "Bezkresy".

Minimum, czyli pięć dni w Gruzji

Gruzja jest krajem małym ale bardzo zróżnicowanym. Byliśmy w nim niezliczoną już ilość razy i wciąż nie zobaczyliśmy wszystkiego. Plan minimum to około 5 dni na miejscu. Do Tbilisi z naszej części świata przylatuje się nad ranem lokalnego czasu, rezerwując hotel warto o tym pamiętać, abyśmy nie musieli spędzić kilku godzin w hotelowej recepcji czekając na nową dobę hotelową.

Mapy

Planując samochodową podróż po Gruzji trzeba wziąć pod uwagę specyfikę tamtejszych map. Żadna mapa nie oddaje tego, co się dzieje w terenie. Tak samo oznaczona na mapie droga, w rzeczywistości może okazać się zarówno całkiem przyzwoitym odcinkiem nawierzchni, jak i czymś zupełnie innym, gorszym od znanej nam w Polsce szutrówki – czyli tzw. zdezelowanym post radzieckim asfaltem. Po tym praktycznie nie da się jechać.

Częsty widok na gruzińskich drogach, to kierowcy zatrzymujący się na poboczach i pozwalający pasażerom uwolnić się od nudności...

Georgia Maybe Time

Będąc w Gruzji warto pamiętać o specyficznym podejściu Gruzinów do kwestii punktualności. Najlepiej po prostu za dużo sobie nie planować:) Tak o "nienachalnym" podejściu do punktualności i planowania opowiada Ania Dziewit-Meller (więcej):
"Byłam w listopadzie w Tbilisi i usiłowałam się przez tydzień umówić z kobietą, która produkuje tradycyjne sery. Akurat wtedy zbierałam materiały do wątków książki związanych z jedzeniem, Suprą. No i ... nie udało się. Ja byłam codziennie z nią umówiona, koledzy potwierdzali mi, że „tak, tu o tej i tej porze masz być, ta pani cię zabierze do swojej pracowni” – i przez tydzień, mimo iż za każdym razem była wyznaczona konkretna godzina i miejsce spotkania, to spotkanie nie doszło do skutku.
Georogia Maybe Time to jest coś, do czego trzeba się w Gruzji po prostu przyzwyczaić. Bo jeśli człowiek ma ochotę na szwajcarską dokładność i austriacko-niemiecką precyzję, to rychło się rozczaruje.
Po prostu trzeba sobie tam zawsze powtarzać, że nawet, jeśli coś jest ustalone, to nie jest ustalone."

Sport narodowy

Gruzja to wino, wino to Gruzja, a jedna z ulubionych rozrywek Gruzinów to upijanie gości z zagranicy gruzińskim winem. Jak sobie poradzić w Gruzji, jeśli za alkoholem się nie przepada? Czy taka postawa wpływa na jakość kontaktów z gospodarzami? Ania i Marcin - autorzy "Gaumardżos" mają własne obserwacje i rekomendują otwartość i szczerość:

Syndicate content